Witam!

Wróciłam w poniedziałek z mojego jakże długiego urlopu (całe 4 dni) i od razu gonić do pracy, bo terminy gonią. Nawet na tak krótki wyjazd zabrałam ze sobą frywolitkę, by w wolne wieczory coś zrobić i zrobiłam – dwa rządki Renulkowej wiosny i to ją miałam pokazać dziś, bo nawet zrobiłam zdjęcie w plenerze, ale muszę Was potrzymać trochę w niepewności i pokażę za tydzień :)

Dziś za to odsłona druga mojej patchworkowej frywolitkowej serwety, którą udało mi się zrobić jeszcze przed wyjazdem:

 

Połowa za mną, jeszcze drugie tyle przede mną, trzymajcie kciuki bym nie wymiękła za wczas, bo ja lubię się poddać gdy za dużo jest takich samych elementów :)

do następnego napisania,

http---signatures.mylivesignature.com-54494-131-686FD3C1A22DC29D598CFCBA1E71CC3B